Colin Angle, współzałożyciel iRobot i twórca Roomby, wychodzi z ukrycia z nowym projektem. 4 maja 2026 roku jego startup Familiar Machines & Magic oficjalnie zadebiutował z pierwszym produktem: robotem-towarzyszem zwanym "familiar". Robot ma kształt małego, niedźwiadkopodobnego czworonoga, pokryty czułą dotykowo, puszystą powłoką i wyposażony w 23 stopnie swobody. Debiut nastąpił podczas konferencji Wall Street Journal Future of Everything.
Najważniejsze w skrócie
Familiar Machines & Magic wychodzi ze stealth 4 maja 2026; założyciel: Colin Angle, twórca Roomby i współzałożyciel iRobot. Produkt: "familiar" — czworonożny robot-towarzysz wielkości małego psa, 23 stopnie swobody, puszysty eksterior wrażliwy na dotyk. Robot nie posiada ekranu, nie mówi — komunikuje się ruchem, zachowaniem i kontekstem; AI działa on-device. Premiera planowana na 2027 rok; cena porównywalna do kosztów utrzymania psa. Angle: "Sprzedanie miliona familiar przyniesie więcej wartości ekonomicznej niż wszystkie Roomby łącznie".
"Familiar" zamiast robota-psa
Angle celowo unika kategorii "robot-pies". "Jeśli próbuję zbudować robota-psa, rozczarowuję" — powiedział The Robot Report. Inspiracją jest pojęcie "familiara" z folkloru i tradycji fantasy — towarzysza, który zna swojego właściciela, jest mu lojalny i działa w jego interesie. Angle grał w Dungeons & Dragons, gdzie jego familiar był koniem. Robot Familiar Machines nie jest koniem ani psem — jest nową kategorią.
Robot ma fuzzy, trójwymiarowo dziany eksterior. Angle powiedział, że materiał czerpie z innowacji przemysłu obuwniczego i technik 3D knitting, co pozwala elektronice utrzymywać odpowiednią temperaturę. Fizyczne właściwości urządzenia — miękkość, możliwość dotknięcia — są elementem projektu, nie tylko estetycznym dodatkiem.
W odróżnieniu od większości robotów towarzyszących, familiar nie jest urządzeniem stacjonarnym. Może chodzić po domu, podążać za użytkownikiem z pokoju do pokoju, czekać przy drzwiach. Może "popchnąć" użytkownika do wyjścia na spacer lub oderwać go od późnonocnego przeglądania ekranu.
EQ zamiast IQ
Kluczowym założeniem projektu jest priorytet inteligencji emocjonalnej (EQ) nad poznawczą (IQ). Familiar nie debatuje o polityce ani nie odpowiada na pytania encyklopedyczne. Nie ma ekranu. Nie mówi.
Zamiast tego robot używa wizji i dźwięku do interpretowania wyrazu twarzy, gestów i tonu głosu. Kompaktowy model multimodalny przetwarza te dane on-device — bez ciągłego przesyłania do chmury. Silnik zachowań, wytrenowany na tysiącach krótkich narracyjnych winiet, wyznacza odpowiedź: jak robot powinien reagować w danej sytuacji, biorąc pod uwagę historię interakcji, porę dnia i kontekst emocjonalny.
Osobowość familiara ma ewoluować z czasem — indywidualnie dla każdego właściciela. Angle przyznaje, że długoterminowe przywiązanie użytkownika do urządzenia to centralne, dotąd nierozwiązane wyzwanie projektu.
Kontekst: cmentarzysko robotów-towarzyszy
Historia robotów konsumenckich jest usiana projektami, które wzbudziły ciekawość, lecz nie zbudowały trwałych więzi. Wyjątkiem jest Sony Aibo — robot-pies wprowadzony w 1999 roku. Przed wycofaniem z rynku w 2006 roku sprzedano ponad 150 000 sztuk. Po zakończeniu wsparcia technicznego właściciele w Japonii organizowali pogrzeby dla swoich Aibo. Sony wznowiło produkcję w 2018 roku z zaktualizowaną wersją, która sprzedała się w ponad 20 000 egzemplarzach w Japonii w krótkim czasie po premierze.
Aibo to jedyny potwierdzony komercyjny sukces w tej kategorii. Angle musi pokonać tę barierę — i stawia na inny model niż Sony: nie imitację zwierzęcia, ale nową kategorię emocjonalną.
Dlaczego to ważne?
Angle jest jedną z niewielu osób, które udowodniły, że robot domowy może stać się masowym produktem konsumenckim. Roomba zmieniła percepcję robotów w gospodarstwach domowych — i sprzedała się w dziesiątkach milionów egzemplarzy. Fakt, że Angle wraca do kategorii robotyki domowej, ale w innym segmencie — emocjonalnym, nie funkcjonalnym — jest sygnałem, że rynek consumer robotics jest gotowy na następny krok.
Timing nie jest przypadkowy. Modele językowe i multimodalne AI sprawiają, że zachowania emocjonalne robota mogą być bardziej wiarygodne niż kiedykolwiek wcześniej. Angle sam to przyznaje: "Mamy zestaw narzędzi, których nie mieliśmy wcześniej. Coś, co było dosłownie niemożliwe sześć miesięcy temu, jest teraz osiągalne."
Jednocześnie wyzwanie jest fundamentalne: nawet jeśli familiar technicznie zadziała, użytkownicy muszą chcieć utrzymywać z nim relację przez miesiące i lata — nie tylko przez pierwsze tygodnie zachwytu. To problem, którego nikt w tej kategorii dotąd nie rozwiązał.
Co dalej?
Premiera planowana na 2027; cena zbliżona do kosztów utrzymania psa (nie podano liczby). Familiar Machines & Magic nie ujawniło informacji o finansowaniu ani inwestorach. Angle mówi o "familiar" jako platformie: "To dopiero początek, nie koniec."
Źródła
The Robot Report — Inside Colin Angle's bid to build companion robots with Familiar Machines & Magic


