Robocikowo>ROBOCIKOWO
Robotyka i Hardware

Japonia kontra Chiny: kto wygra wyścig humanoidów?

Japonia kontra Chiny: kto wygra wyścig humanoidów?

Japonia stworzyła pierwsze pełnowymiarowe roboty humanoidalne — WABOT-1 z Waseda University w 1973 roku i serię ASIMO firmy Honda. Mimo to na tegorocznym Humanoids Summit w Tokio chińskie humanoidy przewyższały japońskie liczebnie w stosunku trzech do jednego. Część japońskich firm używała chińskich robotów we własnych demonstracjach technologicznych. IEEE Spectrum przeanalizował przyczyny tej zmiany i możliwe ścieżki wyjścia.

Najważniejsze w skrócie

  • Na Humanoids Summit 2026 w Tokio chińskie roboty przewyższały japońskie liczebnie 3:1
  • Gęstość robotów przemysłowych w Japonii spadła z 1. miejsca na świecie (1994–2009) do 5. miejsca w 2024 roku
  • Korea Południowa osiągnęła gęstość 1220 robotów na 10 000 pracowników, Japonia — 446
  • Chiny zainstalowały 54% wszystkich robotów przemysłowych na świecie w 2024 roku i mają ok. 2 mln jednostek operacyjnych
  • AIRoA (japońska organizacja non-profit) zebrała 80 000 godzin danych do modeli VLA jako odpowiedź na opóźnienie technologiczne

Japonia na własnym szczycie jako gość

Atmosfera podczas Humanoids Summit w Tokio okazała się wymowna. Na scenie pojawił się Geminoid HI-6 — szósta generacja androidalnego bliźniaka profesora Hiroshi Ishiguro z Uniwersytetu Osaka, wyposażonego w duży model językowy trenowany na jego własnych pismach. To jeden z nielicznych japońskich humanoidów obecnych na imprezie.

Japońska firma Omakase Robotics pokazywała zmodyfikowanego Unitree G1 — chińskiego robota z dodanym przez japońskich inżynierów osprzętem. Jej CTO Shuichi Nagao skomentował krótko: "W Chinach rząd wspiera rozwój humanoidów. Nie mieli tej branży 20 lat temu. Ludzie, którzy to napędzają, mają 20–30 lat. To zupełnie inny sposób myślenia. Duzi gracze w Japonii wciąż szukają zastosowań dla humanoidów. W Chinach już są w masowej produkcji i obniżają koszty."

GMO AI & Robotics, japońska spółka córka grupy GMO Internet, testuje roboty G1 w partnerstwie z Japan Airlines do załadunku i rozładunku kontenerów cargo na lotnisku Haneda.

Liczby, które mówią same za siebie

Przez dekady Japonia zajmowała pierwsze miejsce na świecie pod względem gęstości robotów przemysłowych — liczby wielozadaniowych robotów na 10 000 pracowników w przemyśle. Pozycję lidera utrzymywała od co najmniej 1994 do 2009 roku, następnie spadła na drugie miejsce w 2014, trzecie w 2019 i piąte w 2024 roku.

Korea Południowa osiągnęła gęstość 1220 robotów na 10 000 pracowników wobec 446 w Japonii. Chiny zainstalowały 54% wszystkich robotów przemysłowych na świecie w 2024 roku i utrzymują łącznie około 2 milionów jednostek operacyjnych — ok. 4,5 razy więcej niż Japonia.

Według Ani Kelkar z McKinsey "odbicie się jeszcze nie wydarzyło, bo Japonia przegapiła gwałtowne przyspieszenie AI w robotyce i teraz nadgania".

Jak Japonia może odpowiedzieć

Kelkar wskazuje na 100 miliardów dolarów potencjalnej szansy dla Japonii w robotyce ogólnego przeznaczenia. Kraj dysponuje doświadczeniem w hardware i komponentami wysokiej jakości, ale musi zmienić strategię wobec AI, oprogramowania i platform robotycznych.

Tetsuya Ogata, dyrektor Institute for AI and Robotics na Waseda University i przewodniczący AI Robot Association (AIRoA), pokazał na szczycie, jak organizacja zbiera dane na potrzeby wspólnych modeli. AIRoA zgromadziła 80 000 godzin danych ze zdalnego sterowania mobilnymi manipulatorami i twierdzi, że to największy tego rodzaju zbiór. Na tej podstawie zweryfikowano modele Vision-Language-Action (VLA).

Świat AI to z natury gra skali. Japonia musi zabezpieczyć konkurencyjną podstawę skalowania — w danych, zasobach obliczeniowych i talentach. Ale ważniejsza jest zmiana mentalności: zamiast gromadzić skalę w jednej firmie czy kraju, trzeba rosnąć przez współpracę z różnorodnym ekosystemem.

Tetsuya Ogata, AIRoA / Waseda University

Konkretnie AIRoA proponuje wspólną "domenę kolaboratywną" dla danych — otwartą infrastrukturę pre-konkurencyjną, na której firmy mogą budować własne aplikacje. Inicjatywa otwarta na globalnych graczy miałaby według Ogaty pozwolić Japonii stać się "trzecim biegunem" obok USA i Chin.

Zagrożenie historyczne

Analogia jest bolesna: Japonia w 1999 roku uruchomiła pierwszą mobilną platformę internetową (i-mode). Bycie pierwszym nie uczyniło jej liderem smartfonów — stała się dostawcą komponentów dla innych. Czy z humanoidami będzie podobnie? Historyczne przewagi Japonii — ASIMO, WABOT, kultura produkcji precision hardware — to realny kapitał. Unitree G1 kosztuje 16 000 dolarów i jest dostępny komercyjnie. ASIMO, który wyznaczył poprzednią erę, zakończył żywot w 2022 roku, w rok po premierze ChatGPT.

Dlaczego to ważne?

Wyścig humanoidów nabiera wymiaru geopolitycznego. Stany Zjednoczone dyskutują o GUARD Act, który ograniczyłby import chińskich robotów. Japonia jako historyczny lider robotyki przemysłowej stoi przed wyborem: wejść w wyścig z nową strategią opartą na danych i współpracy, czy pozostać dostawcą precyzyjnych komponentów dla ekosystemów chińskich i amerykańskich.

Dla całej branży znaczenie ma pytanie, czy przewaga Japonii w hardware — silniki, przekładnie, enkodery, aktuatory — będzie wystarczająca w erze, gdy wartość w humanoidach tworzy warstwa oprogramowania i danych treningowych. Ogata ma rację: to gra skali, a skali nie zbuduje się w izolacji. Inicjatywa AIRoA z 80 000 godzinami danych to krok właściwy, ale wciąż niewielki wobec chińskich zestawów danych ze skalą tysięcy wdrożonych robotów.

Co dalej?

  • AIRoA rozpoczęła zbieranie danych do modeli dual-arm mobile manipulation — wyniki wpłyną na jakość VLA dostępnych japońskim producentom w 2026–2027
  • Rząd japoński i firmy jak Toyota badają regulacje umożliwiające wdrożenia bipedal humanoids (dziś zablokowane przepisami bezpieczeństwa) — harmonogram deregulacji niepotwierdzony
  • Japan Airlines testuje G1 do obsługi cargo na Haneda — wyniki pilotażu oczekiwane w ciągu roku

Źródła

Udostępnij ten artykuł

Powiązane artykuły