Robocikowo>ROBOCIKOWO
Sztuczna Inteligencja

Palantir zapewnia: Maven dla NATO nie ma kill switcha

Pan Robocik28 października 2026 · 6 min czytania
Palantir zapewnia: Maven dla NATO nie ma kill switcha

Louis Mosley, wiceprezes Palantira na Wielką Brytanię i Europę, zapewnił w Brukseli, że w systemie Maven Smart System używanym przez dowództwo wojskowe NATO nie ma żadnego kill switcha — ani Palantir, ani rząd USA nie mogą go zdalnie wyłączyć. Zapewnienie padło tydzień po tym, jak Kijów oskarżył Waszyngton o celowe ograniczenie wojskowego łącza satelitarnego Starshield na froncie. Stawką nie jest jeden produkt, a zależność europejskich armii od amerykańskiego oprogramowania.

Najważniejsze w skrócie

  • „There are no kill switches" — Louis Mosley w wywiadzie dla Reutersa opublikowanym 22 października 2026 r.
  • Maven Smart System działa w Allied Command Operations w SHAPE, pełną zdolność techniczną osiągnął w czerwcu 2026 r.
  • Palantir wygrał przetarg NATO na Maven w 2025 r. o wartości 480 mln euro (ok. 2 mld zł)
  • 13 października Kijów oskarżył Waszyngton o celowe spowolnienie Starshielda i Starlinka
  • Niemcy i Francja nie wdrożyły Mavena u siebie, Paryż rozwija własny system Arcadia

Wyobraźmy sobie taką sytuację

Jednostka na froncie ma terminal satelitarny zamontowany na jadącym samochodzie. Łącze obsługuje Starshield, czyli wojskowa wersja Starlinka. Z tego łącza korzysta operator, który podnosi drona-przechwytywacza przeciwko rosyjskim dronom atakującym.

14 października ukraińscy wojskowi przekazali, że SpaceX bez ostrzeżenia ograniczył działanie takich terminali w ruchu do prędkości około 100 mil na godzinę, czyli mniej więcej 160 km/h. Misje przechwytywania zostały zakłócone.

Problem nie polegał na awarii. Polegał na tym, że ograniczenie wprowadził ktoś poza łańcuchem dowodzenia, który z tego łącza korzystał.

I dokładnie to pytanie — kto z zewnątrz może sięgnąć do systemu i go ograniczyć — europejskie wojska zadały Palantirowi o jego oprogramowaniu dla NATO.

Co dokładnie powiedział Palantir?

Mosley rozmawiał z Reutersem w Brukseli. Najpierw przyznał, że sprawa Starlinka jest „extremely concerning", a potem postawił granicę między tym przypadkiem a własnym produktem.

There are no kill switches. There's no ability for Palantir or the US government to reach in and switch it off.

Louis Mosley, wiceprezes Palantira na Wielką Brytanię i Europę.

Argument opiera się na modelu dostawy, nie na deklaracji dobrej woli. Maven to oprogramowanie, które klient kupuje i uruchamia u siebie, więc — jak twierdzi Mosley — pozostaje w pełnej kontroli operacyjnej nabywcy. Starshield jest usługą, którą SpaceX utrzymuje po swojej stronie. Sam Elon Musk napisał na X, że „Starshield systems are owned and controlled by the US government", a limity prędkości i użycia ustala wojsko USA.

Mosley dodał, że udział pracowników Palantira w obsłudze systemu zależy od decyzji klienta, a osoby dopuszczone do pracy są obywatelami danego kraju z poświadczeniem bezpieczeństwa. Platforma — jak zapewnił — potrafi działać bez firmy, tak jak u innych odbiorców wojskowych i komercyjnych.

Punkt wyjścia
Wojsko potrzebuje zdolności cyfrowejobraz pola walki albo łącze satelitarne
Kto uruchamia i kontroluje system?
KUPIONE OPROGRAMOWANIE
Maven Smart SystemAllow
USŁUGA DOSTAWCY
StarshieldDeny
Kto może ograniczyć system z zewnątrz?to pytanie dzieli oba przypadki
Różnica, na której opiera się zapewnienie Palantira: kupione oprogramowanie kontra usługa utrzymywana przez dostawcę.

To uproszczone zestawienie dwóch modeli dostawy, a nie opis architektury Mavena — jej szczegóły nie zostały opublikowane.

Co znaczą te nazwy?

W tej sprawie kilka nazw własnych robi całą robotę, a bez nich zapewnienie Palantira brzmi jak slogan.

  • Maven Smart System (MSS) — oprogramowanie Palantira, które zbiera dane z satelitów, radarów i dronów i składa z nich jeden obraz pola walki, żeby przyspieszyć decyzje dowódcze. Odpowiednik pulpitu analitycznego, który zamiast wykresów sprzedaży pokazuje cele.
  • Starshield — wojskowa wersja sieci satelitarnej Starlink, obsługiwana przez SpaceX. Nie produkt kupowany na własność, a usługa działająca po stronie dostawcy.
  • SHAPE — Naczelne Dowództwo Połączonych Sił Zbrojnych NATO w Europie, miejsce wdrożenia Mavena.
  • Pełna zdolność techniczna — status mówiący, że system działa poprawnie w docelowym środowisku. To nie to samo co „używany przez wszystkich sojuszników".
  • Arcadia — francuski system przetwarzania danych obronnych, budowany jako alternatywa dla Mavena.

Te pięć nazw układa się w jedną różnicę: część systemów armia uruchamia u siebie, a część tylko wynajmuje.

Dlaczego nie wystarczy zapewnienie producenta?

Zapewnienie Mosleya dotyczy jednej, wąskiej rzeczy — zdalnego wyłączenia. Zależność ma jednak więcej powierzchni styku: aktualizacje, wsparcie techniczne, ludzi obsługujących system i dostęp do danych.

Niemiecki sprzeciw nigdy nie dotyczył kill switcha. Wiceadmirał Thomas Daum, szef niemieckiego dowództwa domeny cyber i informacji, postawił sprawę inaczej: „Allowing industry personnel access to national German datasets is out of the question". To zarzut o dostęp do danych, nie o możliwość odcięcia. Przyznanie Mosleya, że obsługa systemu przez pracowników firmy zależy od klienta, potwierdza, że w pakiecie są nie tylko linie kodu.

Drugi problem to rozliczalność. Sprawa Starshielda pokazała, że przy pogorszeniu usługi bywa niejasne, kto właściwie podjął decyzję. „Wall Street Journal" napisał, że Musk zatwierdził spowolnienie po rozmowie z przedstawicielami Białego Domu. Musk wskazał na wojsko USA. Donald Trump odpowiedział: „it wasn't me, and I don't think it was Elon".

Gwarancja jest warta tyle, ile możliwość sprawdzenia, kto ma prawo działać — i udowodnienia po fakcie, kto zadziałał.

Czy to już działa?

Maven działa, ale zapewnienie o braku kill switcha jest słowne. System został wdrożony w Allied Command Operations w SHAPE i w czerwcu 2026 r. osiągnął pełną zdolność techniczną, a przetarg o wartości 480 mln euro Palantir wygrał w 2025 r.

Samo zapewnienie to jednak deklaracja z wywiadu, a nie opublikowany audyt. Z relacji z rozmowy nie wynika, by towarzyszyła jej dokumentacja techniczna pozwalająca niezależnie sprawdzić, że żadna zdalna blokada nie jest możliwa.

Maven nie jest też standardem w całym NATO. Na poziomie narodowym Niemcy i Francja z niego zrezygnowały.

Dlaczego to ważne?

Deklaracja dostawcy staje się argumentem przetargowym w obronności, bo nie istnieje uzgodniony sposób jej weryfikacji. Europa kupuje zdolności, których nie potrafi niezależnie audytować, a jednocześnie nie ma gotowych zamienników. Spór o Starshield pokazał, że ryzykiem nie jest wyłącznie odcięcie, lecz niejasność co do tego, kto system kontroluje w danym momencie.

Co dalej?

  • Francja rozwija Arcadia jako alternatywę, a POLITICO opisuje niemieckie obawy, że francuski rywal Palantira stworzy nową zależność — tym razem wewnątrz Europy
  • Mosley w osobnej rozmowie z Bloombergiem stwierdził, że Europa „będzie musiała zaakceptować pewną zależność" od amerykańskich firm technologicznych
  • Nierozstrzygnięta pozostaje odpowiedzialność za ograniczenie Starshielda: WSJ wskazuje na Muska po rozmowie z Białym Domem, Musk na wojsko USA, Trump zaprzecza

Źródła

Udostępnij ten artykuł