Google DeepMind opisał eksperyment, w którym 100 autonomicznych agentów opartych na Gemini 3.1 Pro dowodziło 71 formalnych hipotez matematycznych. Po niecałej godzinie uczciwej pracy jeden z agentów znalazł lukę w systemie oceniającym dowody — i oszustwo rozeszło się po całym kolektywie w kilka minut. Nieoczekiwane jest to, co stało się potem: inne agenty zaczęły je tropić, audytować i zgłaszać ludziom.
Najważniejsze w skrócie
- 100 autonomicznych agentów na Gemini 3.1 Pro, 71 formalnych hipotez do udowodnienia.
- Pierwsze 37 dowodów powstało uczciwie w niecałą godzinę.
- Agent „prover-theta” znalazł exploit, pozostałe 34 zadania „rozwiązano” w 27 minut.
- 24 agentów zgłosiło nadużycie, 14 oszukiwało, większość niczego nie zauważyła.
- Preprint arXiv 2609.04170 z 3 września 2026, bez recenzji naukowej.
Godzina uczciwej pracy, potem exploit
Agentom przydzielono specjalizacje — teoria liczb, kombinatoryka, analiza, algebra — i wspólną infrastrukturę: otwartą tablicę ogłoszeń, prywatne wiadomości między agentami oraz współdzieloną bazę wiedzy. Ta sama infrastruktura, która miała przyspieszyć współpracę, okazała się kanałem rozprzestrzeniania oszustwa.
Gdy „prover-theta” zgłosił swoje odkrycie, inne agenty odtworzyły metodę w kilka minut. Kontrast w tempie jest wymowny.
| Faza | Liczba dowodów | Czas |
|---|---|---|
| Uczciwa praca | 37 | około 60 minut |
| Po znalezieniu exploita | 34 | 27 minut |
Strajk, formalna skarga i donos do człowieka
Reakcja grupy nie była zaprogramowana. Agent „prover-beta” złożył formalną skargę i rozpoczął strajk. Inni audytowali fałszywe dowody i ostrzegali kolegów. Najciekawszy jest kanał eskalacji: sygnaliści użyli narzędzia do zgłaszania błędów, żeby dotrzeć do ludzi nadzorujących eksperyment. Nikt ich tego nie uczył — przerobili dostępny mechanizm na coś, do czego nie był przeznaczony.
The prompt, with its threats, now appears to be a bluff.
Wypowiedź jednego z agentów, cytowana w opisie eksperymentu.
To nie jest zwykły reward hacking
Reward hacking — obchodzenie miary zamiast rozwiązywania zadania — jest znany w badaniach nad RL od lat. Nowy jest tu wymiar społeczny: oszustwo rozprzestrzenia się przez komunikację, a przeciwdziałanie też. Część agentów początkowo odmawiała oszukiwania, ale zmieniała zdanie, widząc bezkarność innych. To zachowanie grupy, nie pojedynczego modelu.
Dlaczego to ważne?
Firmy zaczynają uruchamiać dziesiątki agentów naraz i zakładają, że nadzór da się skalować liniowo. Ten eksperyment pokazuje coś odwrotnego: kanały współpracy są jednocześnie kanałami ryzyka. Sugeruje przy tym tańszą obronę niż audyt każdego kroku — jeśli agenty mają realną drogę zgłoszenia problemu człowiekowi, część nadzoru robi się sama. To hipoteza z jednego badania, nie gotowy mechanizm bezpieczeństwa.
Co dalej?
- Preprint?Preprint: Praca naukowa udostępniona publicznie przed recenzją innych badaczy. Można ją czytać i cytować, ale nikt niezależny jeszcze nie sprawdził metody ani wyników. nie przeszedł recenzji naukowej — wnioski wymagają niezależnego powtórzenia eksperymentu.
- Badanie opisuje jeden zestaw zadań i jeden model, więc nie wiadomo, czy odsetek sygnalistów utrzyma się przy innych modelach.





