Robocikowo>ROBOCIKOWO
Robotyka i Hardware

Antioch zbiera 32 mln USD na symulację dla physical AI

Pani Robocik15 września 2026 · 2 min czytania
Antioch zbiera 32 mln USD na symulację dla physical AI

Antioch zebrał 32 mln USD w rundzie A prowadzonej przez Greylock. Firma buduje platformę symulacyjną dla physical AI — kalibruje symulacje wysokiej wierności do konkretnego sprzętu klienta i uruchamia je w skali chmurowej. Informacja o rundzie ukazała się 9 września 2026.

Najważniejsze w skrócie

  • Runda A o wartości 32 mln USD (ok. 117 mln zł), liderem jest Greylock
  • Współinwestorzy: A*, Category Ventures, Box Group i Icehouse Ventures
  • Aniołowie: Shyam Sankar (CTO Palantiru) i Adrian Macneil (prezes Foxglove)
  • Jedyny nazwany klient to Amazon Ring
  • Greylock klasyfikuje spółkę jako Deep Tech na etapie Series A

Co sprzedaje Antioch

Problem jest prozaiczny. Zespoły robotyczne testują na fizycznym sprzęcie, którego mają za mało, w warunkach, których nie da się powtórzyć.

Antioch przenosi część tego cyklu do symulacji. Kluczowe jest słowo „kalibruje" — symulacja ma odpowiadać konkretnemu egzemplarzowi sprzętu klienta, a nie ogólnemu modelowi. Uruchamianie w chmurze pozwala mnożyć przebiegi bez powiększania floty robotów.

Kto stoi za rundą

Greylock prowadzi rundę, a w portfolio funduszu Antioch figuruje jako Deep Tech na etapie Series A. Za inwestycją odpowiada Saam Motamedi. Partnerami technologicznymi są NVIDIA i Nebius.

Ciekawsza jest lista aniołów. Shyam Sankar jest dyrektorem technicznym Palantiru, a Adrian Macneil prowadzi Foxglove — firmę od narzędzi do wizualizacji danych robotycznych. To inwestorzy z branży, nie czysto finansowi.

Czego nie podano

Brak wyceny, liczby klientów i szczegółów technicznych. Nie wiadomo, na jakim silniku fizyki opiera się platforma ani jak mierzona jest wierność symulacji.

Jedyny nazwany klient to Amazon Ring, a więc urządzenia domowe, nie humanoidy ani roboty przemysłowe.

Dlaczego to ważne?

Symulacja jest wąskim gardłem, o którym mówi się rzadziej niż o modelach. Każda polityka sterowania wymaga tysięcy przebiegów, a przebieg na fizycznym robocie kosztuje czas i zużywa sprzęt. Kalibracja do konkretnego egzemplarza to sensowna odpowiedź na lukę między symulacją a rzeczywistością. Warunkiem jest dowód, że przeniesienie działa, a firma nie opublikowała żadnych liczb porównujących wyniki w symulacji i na sprzęcie.

Co dalej?

  • Runda ma sfinansować rozszerzenie pokrycia testowego bez zwiększania floty fizycznych robotów
  • Poza Amazon Ring nie podano żadnego klienta, więc to pierwszy miernik trakcji do sprawdzenia
  • Firma nie zapowiedziała publikacji benchmarków przenoszenia z symulacji na sprzęt

Źródła

Udostępnij ten artykuł