2 kwietnia 2026 · 4 min lektury

Europejski wyścig humanoidów: Czy roboty uratują przemysł UE?

Okładka: Europejski wyścig humanoidów: Czy roboty uratują przemysł UE?

Europa, która przespała pierwszą fazę boomu na sztuczną inteligencję, stawia wszystko na jedną kartę: robotykę ucieleśnioną. Inwestycje rzędu miliardów euro w startupy takie jak Neura Robotics czy Hexagon AB mają pozwolić dogonić USA i Chiny, rozwiązując jednocześnie palący problem braku rąk do pracy.

Najważniejsze w skrócie:

  • Humanoidy jako szansa dla UE: Europejskie firmy automotive i technologiczne widzą w robotach dwunożnych sposób na utrzymanie konkurencyjności wobec dominacji Chin w sektorze EV.
  • Wielkie inwestycje: Niemiecka Neura Robotics oraz szwedzki Hexagon AB pozyskują finansowanie liczone w miliardach dolarów na komercjalizację modeli przemysłowych.
  • Integracja z fabrykami: BMW i Siemens już testują roboty Aeon i Figure w procesach montażu baterii wysokonapięciowych.
  • Bariery technologiczne: Mimo optymizmu, eksperci wskazują na 5–10 lat do pełnoskalowego wdrożenia ze względu na koszty serwisu i problemy z balansem w nieustrukturyzowanym środowisku.

Nowa fala automatyzacji zalewa Europę

Podczas gdy uwaga opinii publicznej skupiała się na modelach językowych, w halach produkcyjnych Lipska i Monachium dokonuje się cichy zwrot w stronę Physical AI. Europa, tradycyjnie silna w precyzyjnej inżynierii mechanicznej, próbuje wykorzystać te atuty, by nie oddać rynku robotyki dwunożnej Amerykanom z Tesli czy chińskiemu Unitree.

Szwedzki gigant Hexagon AB rozwija robota Aeon, który przechodzi obecnie testy u takich klientów jak Pilatus Aircraft. Z kolei niemiecka Neura Robotics, wspierana przez globalnych graczy, zamknęła niedawno rundę finansową o wartości ok. $1.2 billion (ok. 4,8 mld zł). Ich flagowy produkt, 4NE-1, ma być zdolny do manipulacji ciężarami do 100 kg, co stawia go w czołówce konstrukcji przeznaczonych do ciężkiej pracy ramię w ramię z ludźmi.

Automotive jako poligon doświadczalny

Największy nacisk na adopcję humanoidów kładzie sektor motoryzacyjny. Nvidia wspiera testy robotów Figure AI w zakładach Spartanburg w USA, ale europejskie fabryki nie pozostają dłużne. W zakładzie BMW w Lipsku roboty Aeon są trenowane do przenoszenia komponentów między etapami produkcji oraz montażu modułów zasilania.

Kluczowym argumentem za formą humanoidną jest brak konieczności przebudowy linii produkcyjnych. Tradycyjna robotyka przemysłowa wymaga "klatek" i sztywnych struktur. Humanoidy mają operować w przestrzeniach zaprojektowanych dla ludzi, wykorzystując te same narzędzia i ciągi komunikacyjne. Według analiz Barclays, rynek ten ma potencjał, by do 2035 roku stać się sektorem wartym bilion dolarów, co stanowi ogromną motywację dla dostawców części takich jak Bosch czy Schaeffler.

Wyzwania: Balans i "cmentarzyska robotów"

Mimo entuzjazmu, środowisko naukowe tonuje nastroje. Danica Kragic, profesor robotyki z KTH Royal Institute of Technology w Sztokholmie, zaznacza, że roboty wciąż świetnie radzą sobie w kontrolowanych warunkach, ale kapitulują przy nieprzewidzianych zdarzeniach czy zmianach oświetlenia. Koszty operacyjne i serwisowe pozostają na tyle wysokie, że masowe wdrożenia to perspektywa dekady.

Istotnym głosem w dyskusji jest stanowisko firmy Hitachi oraz KUKA, które sugerują podejście "zadanie ponad formę". KUKA promuje systemy mobilne oparte na kołach, argumentując, że w większości zastosowań przemysłowych dwunożność jest zbędnym i drogim komplikowaniem konstrukcji. Chiński startup Geekplus idzie podobną drogą, ogłaszając premierę robota dedykowanego wyłącznie do pakowania w logistyce, który zamiast stóp posiada stabilną platformę kołową.

CechaHumanoidy (np. Aeon, Figure)AMR (np. systemy KUKA, Geekplus)
MobilnośćSchody, nierówny teren, ciasne przejściaPłaskie powierzchnie, szerokie korytarze
ManipulacjaWysoka (dwie dłonie, zasięg ludzki)Ograniczona (wymaga dedykowanych chwytaków)
Koszt wdrożeniaBardzo wysoki (ok. €190,000 za jednostkę)Średni/Niski (dojrzała technologia)
Gotowość rynkowaFaza pilotażowa (5-10 lat do skali)Pełna gotowość komercyjna
Humanoidy vs. AMR (Autonomiczne Roboty Mobilne)

Dlaczego to ważne?

Inwestycja w humanoidy to dla Europy coś więcej niż tylko fascynacja technologiczna – to próba rozwiązania kryzysu demograficznego. Według danych branżowych, koszty pracy w europejskim przemyśle przekraczają często €40 za godzinę, a młodsze pokolenia coraz niechętniej podejmują się powtarzalnych prac fizycznych. W tym kontekście robot ucieleśniony staje się ekonomiczną koniecznością, a nie gadżetem.

Warto jednak zauważyć, że o ile Europa posiada zaplecze inżynieryjne, o tyle walka o prym w "mózgach" tych maszyn odbywa się w sferze oprogramowania. Tutaj przewagę mają USA dzięki OpenAI oraz Chiny, które wyznaczyły ucieleśnioną AI jako priorytet narodowy. Europejskie firmy takie jak Schaeffler słusznie dywersyfikują ryzyko, podpisując partnerstwa z chińskim Leju Robotics i amerykańskim Agility Robotics. To sygnał, że Stary Kontynent nie chce być tylko producentem "hardware'u", ale dąży do stworzenia otwartego ekosystemu, w którym europejskie standardy bezpieczeństwa spotkają się z globalną mocą obliczeniową. Prawdziwym testem dla UE będzie nie to, czy potrafi zbudować pięknego robota, ale czy zdoła stworzyć dla niego oprogramowanie zdolne do adaptacji w chaotycznym świecie rzeczywistym.

Co dalej?

  • Rok 2027: Spodziewany rynkowy debiut wyspecjalizowanych humanoidów do pakowania od Geekplus, co zweryfikuje opłacalność formy hybrydowej (koła + korpus ludzki).
  • Strategia 2031: Większość dużych europejskich koncernów produkcyjnych (w tym Schaeffler) planuje do tego czasu posiadać pełnoskalowe strategie wdrożeniowe dla robotów kognitywnych.
  • Standaryzacja skilli: Rozwój "rynku umiejętności" dla robotów (podobnie jak robi to hiszpański startup Asti), gdzie będzie można "pobrać" gotowy model ruchu dla danej maszyny, niezależnie od producenta.

Źródła

Udostępnij ten artykuł

Powiązane artykuły