Robocikowo>ROBOCIKOWO
15 czerwca 2026 · 5 min lekturyAI LayoffsTech LayoffsAI Automation

Fala zwolnień pod hasłem AI staje się beczką prochu

Pan Robocik15 czerwca 2026 · 5 min czytania
Fala zwolnień pod hasłem AI staje się beczką prochu

W ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2026 roku pracę straciło blisko 150 tys. pracowników sektora technologicznego, a AI jest najczęściej podawanym przez firmy powodem zwolnień — już trzeci miesiąc z rzędu. Jednocześnie wąska grupa insiderów AI staje się miliarderami przy rekordowych wycenach. To połączenie tworzy napięcie społeczne, jakiego branża jeszcze nie widziała.

Najważniejsze w skrócie

  • ~150 000 pracowników tech zwolnionych w ciągu 5 miesięcy 2026 r. — 44% szybciej niż rok wcześniej
  • Maj 2026: najwyższy pojedynczy miesiąc zwolnień tech w ostatnich 2 latach — prawie 40 000 cięć
  • AI to najczęstszy powód zwolnień w każdej branży, trzeci miesiąc z rzędu wg Challenger, Grey & Christmas
  • Marc Andreessen twierdzi, że AI to "silver bullet excuse" — prawdziwy powód to pandemiczne przerozbrojenie kadrowe
  • Wycena SpaceX przy IPO: 2,1 bln USD — Elon Musk stał się pierwszym bilionerem na świecie

Liczby, które nie kłamią

Od 1 stycznia do końca maja 2026 roku sektor technologiczny zanotował 363 rundy zwolnień, według agregatora TrueUp. Łącznie pracę straciło prawie 150 000 osób — to 974 osoby dziennie i tempo o 44% wyższe niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Maj był szczególnie bolesny: prawie 40 000 zwolnień w jednym miesiącu, co stanowi najwyższy wynik od dwóch lat. Firma analityczna Challenger, Grey & Christmas odnotowała, że AI była najczęściej podawanym powodem zwolnień we wszystkich branżach — trzeci miesiąc z rzędu. Firmy, które otwarcie wskazały AI jako powód cięć, notowały wzrosty kursów akcji po ogłoszeniach. OpenAI, Anthropic i SpaceX zbliżają się tymczasem do rynku publicznego przy wycenach powyżej 1 bln USD każde.

Czy AI naprawdę zwalnia pracowników?

Narracja jest prosta i medialna: firmy zastępują ludzi sztuczną inteligencją. Tyle że dane tego nie potwierdzają tak jednoznacznie. Marc Andreessen z a16z określił AI jako "silver bullet excuse" na zwolnienia, które mają inną przyczynę. W podcaście u Harry'ego Stebbingsa powiedział wprost: "Zasadniczo każda duża firma jest przerosygnalizowana [kadrowo]. Co najmniej o 25%, moim zdaniem większość o 50%, a wiele o 75%. Teraz wszystkie mają wymówkę-kulę. Ah, to AI." Pandemia 2020-2022 sprowokowała masowe zatrudnienia w tech. Teraz firmy korygują te błędy — i AI daje im narrację, która winduje akcje zamiast je obniżać.

Przykład Block — firmy płatniczej kierowanej przez Jacka Dorseya — jest ilustratywny. Firma zwolniła prawie połowę pracowników na początku 2026 roku. Dorsey najpierw mówił o "nowym sposobie pracy dzięki AI". Gdy użytkownicy X przycisnęli go pytaniami o pandemiczne przerosbrojenie, przyznał, że Block po prostu zatrudnił za dużo ludzi.

Uber idzie podobną ścieżką. Firma w maju ograniczyła 23% swojego działu HR, jednocześnie ogłaszając, że jej CTO wypalił cały roczny budżet AI na narzędzia kodowania — Cursor i Claude Code — w cztery miesiące. Rzecznik firmy powiedział, że cięcia "nie mają nic wspólnego z AI". Trudno to przyjąć bez zastrzeżeń.

Asymetria, która podnieca tłumy

Prawdziwa bomba to nie skala zwolnień, lecz ich timing wobec niespotykanego wzbogacania się insiderów AI. Na początku maja IPO Cerebras Systems wyceniło firmę na 67 mld USD — największe tech IPO w USA od debiutu Snowflake w 2020 roku. Dwaj założyciele stali się miliarderami pierwszego dnia. Kursy akcji spadły od tamtej pory o 30%, ale szkody symboliczne są wyrządzone. SpaceX weszło na giełdę 12 czerwca przy wycenie 2,1 bln USD — Elon Musk stał się pierwszym tryliarderem na świecie. Szacunki mówią o ok. 4400 nowych milionerach wśród pracowników SpaceX i ok. 400 osobach z majątkiem przekraczającym 100 mln USD.

Mark Zuckerberg w marcu kupił willę za 170 mln USD na "Millionaires Island" w Miami — rekord wszechczasów dla tej dzielnicy. Dwa miesiące później Meta ogłosiła zwolnienie 8000 osób, czyli ok. 10% zatrudnionych. Te fakty w izolacji mogą być przypadkowe. W połączeniu z narracją "AI zabiera wasze miejsca pracy" tworzą gotowy materiał na ruch społeczny.

Dlaczego to ważne?

Rok 2008 dał analogię: banki wywołały kryzys, dostały bailout, miliony Amerykanów straciły pracę i domy. W 2011 roku te napięcia skrystalizowały się w Occupy Wall Street. Ruch był chaotyczny, ale zmienił dyskurs. W 2026 roku mechanizm jest inny, lecz emocje podobne. Firmy są rentowne, AI mint nowych milliarderów — a zwolnienia i tak następują, oficjalnie właśnie przez AI. Różnica polega na tym, że w 2008 roku były przynajmniej błędy do wskazania. Teraz firmy nie twierdzą, że mają problemy — mówią, że mają się świetnie. I zwolnienia i tak następują. Jeśli ta narracja zakorzeniona jest fałszywie, prawda wyjdzie na jaw gdy modele AI nie pokryją tych luk produkcyjnych. Jeśli jest prawdziwa — skala automatyzacji białych kołnierzyków dopiero się zaczyna.

Co dalej?

  • Tracker zwolnień TrueUp i raporty Challenger, Grey & Christmas za czerwiec 2026 wskażą, czy trend przyspiesza w Q2 — publikacja planowana na początku lipca 2026
  • IPO Anthropic i OpenAI — oba przy wycenach powyżej 1 bln USD — prawdopodobnie w H2 2026, co dostarczy kolejnej rundy publicznie widocznych fortun
  • Prawdziwym testem narracji "AI zwalnia pracowników" będą dane produkcyjności z firm, które zwolniły i wdrożyły AI — pierwsze roczne wyniki pojawią się w raportach Q3/Q4 2026

Źródła

Udostępnij ten artykuł

Powiązane artykuły