Łazik Perseverance wykonał pierwsze przejazdy po Marsie według trasy wyznaczonej przez model AI, a nie przez planistę z Ziemi. JPL podało, że 8 i 10 grudnia 2025 roku pojazd pokonał kolejno 210 i 246 metrów na podstawie planu przygotowanego przez modele Claude. IEEE Spectrum opisało 28 września 2026, jak ta zmiana przebudowuje podejście do autonomii w misjach kosmicznych.
Najważniejsze w skrócie
- Dwa przejazdy: 8 grudnia 2025 na 210 metrów i 10 grudnia 2025 na 246 metrów
- Trasę wyznaczyły modele Claude we współpracy z Rover Operations Center w JPL
- Model analizował zdjęcia orbitalne i dane o nachyleniu terenu, sam wskazując przeszkody
- Komendy przeszły przez cyfrowego bliźniaka łazika, gdzie sprawdzono ponad 500 tys. zmiennych telemetrycznych
- W maju 2026 na ISS trafił skompresowany model IBM, a w lipcu 2026 testowano tam model językowy do procedur serwisowych
Trasa wyznaczona przez model
Dotąd punkty pośrednie dla marsjańskich łazików wyznaczali ludzie. Tutaj model dostał zdjęcia w wysokiej rozdzielczości i dane o nachyleniu zboczy, a następnie zwrócił ciągłą ścieżkę razem z punktami pośrednimi. Planista z zespołu nie podawał wstępnej wersji trasy.
| Data | Dystans |
|---|---|
| 8 grudnia 2025 | 210 m (689 stóp) |
| 10 grudnia 2025 | 246 m (807 stóp) |
| Łącznie | 456 m |
Cyfrowy bliźniak jako bezpiecznik
Zaufanie do planu nie było bezwarunkowe. Zespół inżynierski przepuścił komendy przez cyfrowego bliźniaka?Cyfrowy bliźniak: Wierna symulacja istniejącego urządzenia, odwzorowująca jego mechanikę i oprogramowanie. Pozwala sprawdzić skutki rozkazu, zanim trafi on do prawdziwego sprzętu. łazika, czyli wirtualną kopię pojazdu, i sprawdził ponad 500 tys. zmiennych telemetrycznych?Telemetria: Strumień pomiarów wysyłanych przez pojazd: pozycje przegubów, prądy silników, temperatury, napięcia. Na ich podstawie ocenia się, czy maszyna zachowa się zgodnie z planem. przed wysłaniem rozkazu na Marsa. Autonomia dotyczyła więc wyznaczenia trasy, nie rezygnacji z kontroli.
To statek decyduje, a my będziemy patrzeć na to, co stało się godzinę wcześniej.
Robert Ambrose, były szef Software, Robotics, and Simulation Division w NASA.
Opóźnienie sygnału jako główny argument
Ta jedna godzina jest sednem sprawy. Przy misjach w głębokim kosmosie sterowanie w czasie rzeczywistym jest fizycznie niemożliwe, więc wybór sprowadza się do tego, czy pojazd podejmie decyzję sam, czy w ogóle jej nie podejmie. Na orbicie okołoziemskiej argumenty są inne i dotyczą przepustowości łącza. Dlatego na ISS testowane są skompresowany model IBM oraz model językowy wspierający procedury serwisowe.
Dlaczego to ważne?
Autonomia w kosmosie przez dekady była ograniczana nie brakiem algorytmów, lecz brakiem możliwości weryfikacji decyzji maszyny. Cyfrowy bliźniak przesuwa tę granicę, bo pozwala sprawdzić plan przed wykonaniem, a nie dopiero po. Jeśli ten schemat się utrzyma, agencje będą rozdzielać autonomię planowania od autonomii wykonania. Praktyczne ryzyko leży w tym, że model jest nieprzewidywalny poza rozkładem danych, na których go sprawdzono.
Co dalej?
- Pokazane przejazdy są demonstracją możliwości, a NASA nie podała, czy planowanie przez model wejdzie do rutynowych operacji Perseverance
- Icarus Robotics testuje w warunkach zerowej grawitacji swobodnie latający system Joy, co wskazuje kierunek rozwoju poza łazikami





