Robocikowo>ROBOCIKOWO
Robotyka i Hardware

Nowa dłoń Atlasa: 13 stopni swobody i brak małego palca

Pani Robocik7 października 2026 · 3 min czytania
Nowa dłoń Atlasa: 13 stopni swobody i brak małego palca

Boston Dynamics pokazał nową dłoń dla humanoida Atlas — cztery palce i 13 stopni swobody zamiast dotychczasowych siedmiu. Firma celowo zrezygnowała z małego palca, żeby obniżyć koszt i liczbę punktów awarii. Deklarowany cel to produkcja 100 tys. sztuk rocznie.

Najważniejsze w skrócie

  • 13 stopni swobody na dłoń, wzrost z 7 w poprzedniej generacji
  • Trzy palce po 3 stopnie swobody i kciuk z czterema
  • Gęste czujniki nacisku na opuszkach i wewnętrznej stronie dłoni
  • Napędy bezpośrednio w stawach, bez cięgien i kabli
  • Docelowa skala produkcji: 100 tys. dłoni rocznie
13stopni swobody w nowej dłoni Atlasa, wobec 7 w poprzedniej generacjiBoston Dynamics

Cztery palce zamiast pięciu

Konstrukcja ma trzy palce i kciuk. Każdy palec dostał trzy stopnie swobody, kciuk cztery. Razem 13, czyli niemal dwa razy więcej niż w poprzedniej generacji.

Mały palec wypadł świadomie. Inżynierowie skleili sobie taśmą palec serdeczny z małym i sprawdzili, co przestaje być możliwe. Niewiele.

Spadły za to koszt, objętość i liczba elementów, które mogą się zepsuć.

Dłonie to bezwzględny kompromis projektowy. Nie ma od tego ucieczki, zawsze z czegoś rezygnujesz.

Alberto Rodriguez, dyrektor odpowiedzialny za zachowanie robota Atlas w Boston Dynamics.

ParametrWartość
Palcetrzy palce i kciuk
Stopnie swobody13 (3 × 3 w palcach, 4 w kciuku)
Poprzednia generacja7 stopni swobody
Napędbezpośredni, wbudowany w stawy
Czujnikigęsta siatka nacisku na opuszkach i wnętrzu dłoni
Docelowa skala100 tys. sztuk rocznie
Specyfikacja dłoni GR3 według Boston Dynamics

Napęd bezpośredni zamiast cięgien

W dłoni nie ma cięgien ani kabli prowadzonych na zewnątrz. Zastosowano Napęd bezpośredni: Silnik umieszczony wprost w stawie, bez cięgien, pasków i przekładni pośredniczących. Mniej elementów, które się rozciągają i zużywają., a każdy pakiet aktuatora to pojedynczy wymienny moduł.

Stawy są Backdrivable: Staw, który pod zewnętrzną siłą ustępuje i obraca się, zamiast blokować się i przenosić uderzenie na przekładnię. — ustępują przy uderzeniu zamiast przenosić siłę dalej w mechanizm. To ma znaczenie przy uczeniu ze wzmocnieniem, gdzie robot raz po raz uderza w otoczenie.

Doszło też rozstawianie palców na boki i gęsta siatka czujników nacisku.

Poprzednie chwytaki Atlasa były mocne, ale prymitywne. Według Boston Dynamics wytrzymywały stanie na rękach i utrzymywały 90 kg masy własnej robota.

Skala przed antropomorfizmem

Priorytetem nie było podobieństwo do ludzkiej dłoni, tylko niezawodność i produkowalność w skali 100 tys. sztuk rocznie.

Część rynku idzie w drugą stronę. Unitree wycenił dłoń Dex5-S z 22 stopniami swobody na 6500 dolarów, czyli około 24 tys. zł. Więcej palców i stawów oznacza jednak więcej rzeczy do serwisowania.

Dlaczego to ważne?

Dłoń jest najtrudniejszym podzespołem humanoida i najczęstszym źródłem awarii. Decyzja Boston Dynamics pokazuje przejście z fazy demonstracji do fazy produkcji, w której liczy się koszt jednostkowy i czas między awariami, a nie liczba stawów w specyfikacji.

Czteropalczasta dłoń to przyznanie, że pełna antropomorfizacja jest na razie nieopłacalna. Jeśli kierunek się utrzyma, w fabrykach standardem będą dłonie uproszczone.

Co dalej?

  • Boston Dynamics zapowiedział na firmowym blogu kolejne materiały o nowym chwytaku, bez podania terminu
  • Atlas pracuje już w zakładzie Hyundaia w Georgii, gdzie planowanych jest docelowo 25 tys. robotów
  • Otwarte pozostaje, czy 13 stopni swobody wystarczy do obsługi wiertarek i palników spawalniczych wskazanych jako docelowe zastosowanie

Źródła

Udostępnij ten artykuł