Robocikowo>ROBOCIKOWO
Robotyka i Hardware

Astribot T1 za 18 tys. dolarów wchodzi do Ameryki Północnej

Pani Robocik8 października 2026 · 2 min czytania
Astribot T1 za 18 tys. dolarów wchodzi do Ameryki Północnej

Astribot wprowadza humanoida T1 na rynek północnoamerykański w cenie od 18 tys. dolarów, czyli około 66 tys. zł. Debiut przypada na konferencję IROS 2026 w Pittsburghu, a zamówienia są otwarte z dostawą natychmiastową. Firma pozycjonuje maszynę jako platformę rozwojową dla badaczy i deweloperów, nie jako gotowy produkt domowy.

Najważniejsze w skrócie

  • Cena startowa w USA: 18 tys. dolarów, zamówienia otwarte z dostawą natychmiastową
  • Wymiary: około 1,55 m wzrostu i 66 kg masy
  • 23 stopnie swobody bez chwytaków, architektura cięgnowa
  • Udźwig do 5 kg na ramię, modularny interfejs końcówek roboczych
  • Własne modele Lumo i system Astribot OS z interfejsem w języku naturalnym
18 000 USDcena startowa T1 w Ameryce Północnej, czyli około 66 tys. złAstribot

Mniejszy i tańszy od flagowca

T1 jest wyraźnie lżejszą konstrukcją niż flagowy S1 tej samej firmy.

ParametrT1S1
Wzrostok. 1,55 m170 cm
Masaok. 66 kg80 kg
Rozpiętość ramionnieujawniona194 cm
Udźwig na ramiędo 5 kg5 kg
Stopnie swobody23 bez chwytaków7 na ramię
Cenaod 18 tys. USDnieujawniona
T1 wobec flagowego S1 według danych producenta

Podstawowe parametry pracy pozostają podobne. Oba modele podają 5 kg udźwigu na ramię.

W T1 całość pracuje na napędzie ścięgnowym, który odsuwa silniki od stawów i odciąża Końcówka robocza: Element montowany na końcu ramienia, który faktycznie dotyka przedmiotu — chwytak, przyssawka albo narzędzie. W żargonie „end effector"..

Platforma ma modularny interfejs końcówek, automatyczne ładowanie i szybką wymianę akumulatora. To decyzje pod ciągłą pracę w laboratorium, nie pod pokaz.

Co robot faktycznie potrafi

Firma pokazuje T1 z modelem Lumo-2 przy zadaniu zbierania przedmiotów do plecaka, w tym obiektów odkształcalnych.

To realny test manipulacji zręcznościowej, bo miękkiego przedmiotu nie da się chwycić według sztywnego planu.

Astribot nie udaje jednak, że problem jest rozwiązany. Bardziej złożone prace domowe wymagają według firmy dalszego treningu. Dane z pracy i z teleoperacji wracają do przetrenowania modeli, a aktualizacje schodzą zdalnie albo na miejscu.

Platforma, nie produkt

Do robota dochodzą SDK i API obejmujące sterowanie w przestrzeni stawów, ruch kartezjański, koordynację całego ciała i dostęp do danych z czujników. Astribot OS dodaje zestaw gotowych umiejętności i interfejs w języku naturalnym.

Firma podaje wynik drugiego hackathonu swojego systemu: 15 zespołów zbudowało ponad dziesięć działających aplikacji w 36 godzin.

Dlaczego to ważne?

Przy takim progu uczelnia czy mały zespół badawczy kupuje maszynę z budżetu projektu, a nie z grantu aparaturowego.

Dla rynku ważniejsze od specyfikacji jest więc samo obniżenie bariery wejścia.

Co dalej?

  • Zamówienia w Ameryce Północnej są otwarte, a firma deklaruje dostawę natychmiastową
  • Astribot wskazuje dalszy trening jako warunek obsługi bardziej złożonych zadań domowych
  • Robot jest prezentowany na IROS 2026 w Pittsburghu

Źródła

Udostępnij ten artykuł