Reuters przeanalizował ponad 100 chińskich dokumentów zakupowych, prac naukowych, patentów i materiałów firm zbrojeniowych. Wynika z nich, że PLA bada humanoidy do szturmu miejskiego, infiltracji i służby wartowniczej. Podsumowanie tych ustaleń, zestawione z obrazem strony amerykańskiej, ukazało się 8 września 2026.
Najważniejsze w skrócie
- Chińscy producenci odpowiadali za ok. 95% globalnych dostaw humanoidów w 2025 (BofA Global Research za Reutersem)
- Norinco pokazał Fuxi — teleoperowanego humanoida o masie ok. 90 kg do rozpoznania i patroli
- NUDT modelował w sierpniu 2025 sześcioosobowy zespół bojowy: humanoidy, czworonogi i pojazdy bezzałogowe
- Pentagon ogłosił konkurs eksploracyjny z pulą do 1,25 mln USD za koncepcje zmilitaryzowanych humanoidów
- Boston Dynamics i Agility Robotics zadeklarowały, że nie uzbroją swoich maszyn
Co pokazały chińskie dokumenty
Praca National University of Defense Technology z sierpnia 2025 modeluje czyszczenie wielopiętrowego budynku pokój po pokoju przez zespół sześciu maszyn. Autorzy szacują praktyczne wdrożenie na pięć do dziesięciu lat. Wcześniej, w czerwcu 2025, odbył się konkurs obronny testujący infiltrację za linią frontu.
Sprzęt już istnieje. Fuxi od Norinco waży około 90 kilogramów i jest sterowany zdalnie — system mapuje ruchy operatora na maszynę. Firma pokazała go w Pekinie wśród 68 produktów.
Strona amerykańska jest mniejsza
Foundation Robotics z San Francisco to jedyna większa amerykańska firma otwarcie pracująca nad zmilitaryzowanymi humanoidami. Współzałożyli ją Mike LeBlanc, były żołnierz piechoty morskiej, i prezes Sankaet Pathak.
Platforma Phantom przeszła testy polowe w Ukrainie przy dostarczaniu zaopatrzenia w niebezpiecznym terenie. Konstrukcja ma znosić uderzenia o przeciążeniu 100 G.
Bariera jest fizyczna, nie prawna
Chód dwunożny zjada baterie w ciągu minut, gdy robot pokonuje gruz, wspina się albo niesie ciężki sprzęt. Widzenie maszynowe zawodzi w dymie i przy szybkim ruchu.
To dwa problemy, których żadna z opisanych demonstracji nie rozwiązała. Dlatego wszystkie realne wdrożenia pozostają teleoperowane, z człowiekiem w pętli decyzyjnej.
Dlaczego to ważne?
Kolejność jest odwrotna do intuicji. Wąskim gardłem nie jest dziś autonomiczne rozpoznawanie celu, tylko gęstość energii i chód po gruzie. Dopóki robot pada po kilku minutach marszu z obciążeniem, spór o autonomiczne uzbrojenie pozostaje teoretyczny. Znaczenie ma za to udział rynkowy — jeśli 95 procent humanoidów powstaje w Chinach, kraje kupujące gotowe platformy dziedziczą łańcuch dostaw, którego nie kontrolują.
Co dalej?
- NUDT szacuje praktyczne wdrożenie zespołów robotów na pięć do dziesięciu lat — to najbliższy sprawdzalny horyzont
- Konkurs Pentagonu na 1,25 mln USD to etap koncepcyjny, nie zamówienie na sprzęt
- Deklaracje Boston Dynamics i Agility Robotics są dobrowolne i nie wiążą producentów chińskich ani mniejszych amerykańskich





