Jeff Dean, jeden z najdłużej pracujących inżynierów Google, odchodzi z firmy wraz z trójką czołowych badaczy, by 5 sierpnia 2026 uruchomić Discovery Loop — spółkę typu public benefit corporation, która chce zautomatyzować proces odkryć naukowych za pomocą AI. To jedno z najgłośniejszych odejść w historii działu AI Google.
Najważniejsze w skrócie
- Odchodzą: Jeff Dean, Sanjay Ghemawat, Quoc Le (współtwórca Google Brain) i Oriol Vinyals (Google DeepMind).
- Nowa firma: Discovery Loop, public benefit corporation skupiona na automatyzacji odkryć naukowych.
- Ogłoszenie: 5 sierpnia 2026.
- Runda finansowania współprowadzona przez Radical Ventures i Khosla Ventures, z udziałem Kleiner Perkins, Lightspeed i Doerr Capital.
- Alphabet, spółka matka Google, również wsparła startup.
Kto odchodzi i dlaczego to głośne
Dean dołączył do Google w 1999 roku jako jeden z pierwszych dwudziestu pracowników i współtworzył fundamenty infrastruktury firmy — od indeksowania i serwowania zapytań po systemy rozproszone, na których do dziś opiera się większość produktów Google. Później jako chief scientist wpłynął na kształt multimodalnych modeli z rodziny Gemini. Razem z nim odchodzą Sanjay Ghemawat, senior fellow i wieloletni współpracownik Deana, Quoc Le — jeden z założycieli Google Brain, oraz Oriol Vinyals, senior research scientist w Google DeepMind.
To nie jest odejście pojedynczego menedżera, lecz wyprowadzenie z firmy grupy, która przez dwie dekady współtworzyła jej stos AI. Skala nazwisk sprawia, że Discovery Loop startuje z pozycji, o jakiej większość nowych laboratoriów może tylko marzyć.
Co chce robić Discovery Loop
Firma zapowiada wykorzystanie algorytmów do prowadzenia tysięcy równoległych eksperymentów naraz i automatyzowania tych etapów pracy naukowej, które dotąd wymagały ciągłego udziału człowieka. Założyciele mówią wprost o badaniu rekurencyjnego samodoskonalenia — czyli systemów AI, które skracają liczbę iteracji potrzebnych badaczowi.
Sądzimy, że istnieje szansa, by AI pełniej zautomatyzowała to, co tradycyjnie było bardzo pracochłonną, ludzką pętlą eksperymentów.
Jeff Dean, współzałożyciel i CEO Discovery Loop.
W oświadczeniu zespół założycielski określił cel jako przejście „poza odpowiadanie na pytania” ku „dokonywaniu odkryć”. Firma ma działać jako public benefit corporation?Public benefit corporation: Forma spółki w USA prawnie zobowiązana do realizacji określonego celu społecznego na równi z zyskiem., co formalnie zobowiązuje ją do realizacji celu społecznego obok zysku.
Na tle wyścigu „AI dla nauki”
Discovery Loop wchodzi na pole, które sam Google współtworzył — dział DeepMind zbudował AlphaFold do przewidywania struktur białek, a jego spin-off Isomorphic Labs stosuje AI w projektowaniu leków. Różnica w deklaracjach jest istotna: tamte projekty celują w konkretną dziedzinę, natomiast Discovery Loop zapowiada automatyzację całej pętli eksperymentalnej, niezależnie od dyscypliny. To ambitniejsza, ale i bardziej ryzykowna teza.
Odejście wpisuje się też w szerszy trend ostatnich lat, w którym rozpoznawalni badacze opuszczają duże laboratoria, by zakładać własne firmy. Nazwisko Deana dodaje temu ruchowi wagi, jakiej nie miała większość wcześniejszych startupów tego typu — mowa o osobie, którą wielu uznaje za architekta technicznego współczesnego Google.
Dlaczego to ważne?
Odejście Deana to sygnał, że najcenniejszym zasobem w AI pozostają ludzie, a nie infrastruktura — i że nawet firma z własnymi układami TPU i modelami Gemini nie jest w stanie zatrzymać wszystkich. Dla Google to strata kompetencji budowanych przez dwie dekady i cios wizerunkowy w kluczowym momencie wyścigu. Dla rynku to test tezy, że AI może przejąć nie tylko generowanie treści, ale sam proces odkrycia naukowego. Jeśli Discovery Loop dowiedzie tego choćby w wąskim obszarze, przesunie granicę tego, do czego w ogóle używa się dużych modeli.
Co dalej?
- Discovery Loop wystartował jako public benefit corporation z finansowaniem od Radical Ventures i Khosla Ventures — kolejnym krokiem będzie ujawnienie pierwszych obszarów badawczych i zespołu.
- Otwarte pytanie: kto przejmie rolę Deana w Google i jak firma zabezpieczy pozostałą kadrę badawczą po tak głośnym odejściu.





