Robocikowo>ROBOCIKOWO
Robotyka i Hardware

Robot chirurg: pierwsze na świecie operacje humanoidem na żywych świniach

Robot chirurg: pierwsze na świecie operacje humanoidem na żywych świniach

Badacze z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego przeprowadzili pierwsze na świecie zabiegi chirurgiczne z użyciem zdalnie sterowanych robotów humanoidalnych na żywych zwierzętach. Dwa humanoidy Unitree G1 usunęły pęcherzyki żółciowe u świń w badaniu przedklinicznym opublikowanym 9 lipca 2026 roku w piśmie Nature. Wyniki pokazują, że powszechnie dostępny, stosunkowo tani robot humanoidalny może — po odpowiednich modyfikacjach — służyć jako platforma teleoperacyjna w sali operacyjnej.

Najważniejsze w skrócie

  • Humanoidy Unitree G1 (waga: 27 kg, wzrost: 1,27 m) przeprowadziły laparoskopowe usunięcie pęcherzyka żółciowego u dwóch żywych świń
  • Badanie opublikowano w piśmie Nature (9 lipca 2026) — pierwsza taka publikacja dotycząca chirurgii humanoidalnej
  • Cena bazowego Unitree G1 to ok. 13 500 USD (ok. 54 tys. zł) — znacznie poniżej da Vinci (~500 tys. – kilka mln USD)
  • Operacja trwała dłużej niż przy użyciu wyspecjalizowanych systemów, m.in. z powodu wielokrotnych rekalibracji
  • Docelowo platforma ma umożliwić chirurgię zdalną w małych szpitalach, rejonach wiejskich i warunkach bojowych

Humanoid w sali operacyjnej

Projekt nosi roboczą nazwę "Surgie". Chirurdzy operowali z konsoli wyposażonej w stereoskopowy podgląd i pedał nożny do aktywowania ruchów. Aby robot mógł trzymać narzędzia chirurgiczne, inżynierowie zbudowali dedykowane adaptery mechaniczne i oprogramowanie mapujące naturalne ruchy rąk na precyzyjne działania narzędzi.

Pierwsza operacja odbyła się z asystą chirurga stojącego bezpośrednio przy robocie. Druga — bardziej zaawansowana — przeprowadzona została przez dwa teleoperowane humanoidy jednocześnie, bez obecności człowieka przy stole operacyjnym.

Gdzie Unitree G1 odstaje od da Vinci

Porównanie z dominującym systemem chirurgicznym — da Vinci firmy Intuitive Surgical — wypada na niekorzyść humanoidów w kilku obszarach. System da Vinci jest dopuszczony przez FDA, przetestowany w licznych badaniach klinicznych i stosowany rutynowo na świecie. Waży ok. 800 kg i zajmuje znaczną część sali operacyjnej, ale jest precyzyjnie zoptymalizowany pod kątem chirurgii. Unitree G1 ma rozpiętość ramion wynoszącą 450 mm — daleko poniżej zasięgu ramion dorosłego człowieka. W trakcie obu operacji dochodziło do kilkuminutowych przerw na rekalibrację pozycji robota i narzędzi. Opóźnienie między ruchem operatora a reakcją robota wynosiło setki milisekund, podczas gdy badania sugerują, że bezpieczna granica dla chirurgii zdalnej to poniżej 150 ms.

Mimo tych ograniczeń koszty przemawiają za humanoidem. Wersja G1 ze zręcznymi chwytakami kosztuje poniżej 70 000 USD (ok. 280 tys. zł) — ułamek ceny da Vinci, który może kosztować kilka milionów dolarów i wymaga wyspecjalizowanej infrastruktury.

Teleoperacja, nie autonomia

Kluczowy jest kontekst: "Surgie" to system teleoperacyjny, nie autonomiczny. Chirurg jest przez cały czas w pętli decyzyjnej. Michael Yip z UC San Diego, współkierownik projektu, wskazuje na autonomicznego asystenta chirurgicznego jako cel długoterminowy — maszynę, która mogłaby wykonywać zadania rutynowe pod nadzorem lekarza.

Eksperci zgadzają się, że autonomia robotów chirurgicznych w pełnym znaczeniu tego słowa pozostaje odległa. Zbyt wiele zależy od percepcji haptycznej, rozumienia kontekstu sytuacyjnego i szybkości reakcji — elementów, które obecne systemy AI wciąż opanowały jedynie częściowo.

Dlaczego to ważne?

Wyniki z San Diego pokazują nowy kierunek w robotyce medycznej. Wyspecjalizowane systemy chirurgiczne, jak da Vinci, są zbyt drogie i zbyt duże, by znaleźć się w każdym szpitalu powiatowym czy polowym ambulatorium. Humanoid klasy Unitree G1 — z odpowiednimi adapterami — może być transportowany, rozstawiany i operowany zdalnie w miejscach, gdzie dziś pacjent po prostu nie ma dostępu do chirurga.

To nie znaczy, że Unitree G1 jest gotowy do sali operacyjnej. Opóźnienie ruchu, ograniczony zasięg ramion i konieczność częstych rekalibracji to realne bariery kliniczne. Ale badanie publikowane w Nature to punkt startowy poważnej ścieżki walidacji — nie tylko demo. Fakt, że operacja się udała, dowodzi wykonalności koncepcji. To zmienia pytanie z "czy to możliwe" na "ile czasu potrzeba, by było bezpieczne".

Rynek chirurgii robotycznej rośnie szybko — według danych branżowych przekroczy 20 mld USD do 2030 roku. Dotychczas dominowały w nim drogie, dedykowane systemy. Gdyby humanoidalne platformy teleoperacyjne potwierdziły kliniczną bezpieczność, mogłyby stworzyć zupełnie nową kategorię — dostępną chirurgię zdalną.

Co dalej?

  • Zespół UC San Diego planuje iteracje nad oprogramowaniem redukującym opóźnienie i zwiększającym dokładność ruchu, by zbliżyć się do progu 150 ms wymaganego dla chirurgii zdalnej
  • Konieczne są kolejne badania przedkliniczne i — docelowo — próby kliniczne na ludziach przed jakąkolwiek regulacyjną ścieżką zatwierdzenia (FDA lub EMA)
  • Unitree stale ulepsza platformę G1 — następne generacje z lepszymi chwytakami mogą obniżyć próg wejścia dla podobnych projektów badawczych

Źródła

  • Ars Technica — Humanoid robots controlled by surgeons did world-first operation on live pigs
  • Nature — Teleoperated humanoid robot surgery (publikacja pierwotna)
  • UC San Diego Today — komunikat prasowy
Udostępnij ten artykuł